„Magia krwawi” to czwarta powieść z cyklu o Kate Daniels. Tym razem bohaterce przyjdzie zmierzyć się z naprawdę niezwykłym, równym bogom przeciwnikiem. Zanim jednak dojdzie do starcia, będzie musiała pokonać także bandę jego przybocznych zbirów oraz zmierzyć się z dziwną zarazą, grożącą mieszkańcom Atlanty. Gdyby tego było mało, Kate ma coraz więcej kłopotów z wiernością wobec Zakonu, który nie uznaje, iż jej zmiennokształtni przyjaciele kwalifikują się pod definicję istoty nazywanej „człowiekiem”. Ale i to jeszcze nie wszystkie atrakcje. Ciągłe kłopoty przysparzać jej będzie wciąż nie do końca zdefiniowany rodzaj związku łączącego ją z Jego Futrzastością, Władcą Bestii.
Czwarty tom cyklu trzyma poziom poprzednich części i miłośnikom Kate Daniels zaproponuje dokładnie to, co w pisarstwie Ilony Andrews najlepsze. Po raz kolejny zetkniemy się zatem z wyrazistymi, ciekawymi postaciami, wśród których prym będzie wiodła nietuzinkowa, wyszczekana, dowcipna Kate, posiadaczka wielkiego miecza i potrafiąca zrobić z niego odpowiedni użytek. Nie zabraknie też przezabawnych, żywych dialogów między bohaterami, nierzadko zakańczanych ciętymi ripostami oraz – tak charakterystycznej dla postaci głównej bohaterki – ironii. Czytelników czeka niebanalna akcja osadzona w niezwykle ciekawie i drobiazgowo skonstruowanym świecie oraz ciekawa intryga.
W powieściach autorstwa Ilony Andrews lubię zwłaszcza to, że czytając, wyczuwa się, iż wytworzona przez nią fabuła ma korzenie w znajomości mitologii, historii i legend wielu kultur. Autorka wyjątkowo sprawnie wiąże ze sobą elementy różnych gatunków, mamy tu zatem i kryminał, i powieść sensacyjną, i romans.
Na pochwałę i odnotowanie zasługuje także wyjątkowo atrakcyjne wydanie. Powieść ma interesującą okładkę, pasującą do poprzednich części (co wcale nie jest regułą) oraz oddającą jej treść. Ponadto, każdy rozdział rozpoczyna przyciągający wzrok inicjał.
Jednakże w tej beczce miodu znalazła się i łyżka dziegciu. Książka ma czterysta trzydzieści sześć stron. Na co drugiej z nich Kate jest atakowana. Począwszy od bojowego pudla, na własnej rodzinie skończywszy. Jeszcze dobrze się nie wyliże, jeszcze jej się ostrość wzroku nie poprawi, a kości nie zrosną, już następuje kolejny atak. Muszę przyznać, że w pewnym momencie niezniszczalność panny Daniels zaczęła mnie już męczyć.
Niemożliwe, by Kate Daniels nie pokochały fanki Mercy Thompson czy Victorii Nelson. Jednakże serdecznie polecam zapoznanie się z powieścią Ilony Andrews także miłośnikom mieszkanki fantasy, kryminału i dobrego humoru. Spodoba się, bo to pisarstwo najwyższej próby.
Korekta: Paulina Koźbiał
Książkę można kupić m.in. TUTAJ
























































