wtorek, 03 stycznia 2012 18:45

Jak to się robi w...#7

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Fortuna kołem się toczy

Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza. Jednym jesteś ty.

A.Sapkowski

Przeznaczenie, które zostało zapisane przy narodzinach i to, które podobno nas nie minie. Przykładem może być seria filmów „Oszukać przeznaczenie” , czego by bohaterowie nie robili, zawsze i tak czeka ich takie samo zakończenie. Dodatkowo, widza też przeznaczenie nie chce ominąć, twórcy filmu tworzą kolejne i kolejne części. Nie krytykuję, bo sama oglądam, ale co za dużo to już niestrawne się robi.

W każdym regionie świata istnieją jakieś większe czy mniejsze bóstwa odpowiadające za nasz los i szczęście. Czasami jedno, innym razem w większych stadach, starają się nam udowodnić, że nic nie zależy od nas i co byśmy nie robili skazane jest na porażkę, o ile nie jest po ich myśli. Namiętnie uprzykrzają życie niewinnym śmiertelnikom, którzy bez ich interwencji świetnie daliby sobie radę.

W naszej rodzimej słowiańskiej mitologii była to Dola. Nie odstępowała człowieka od chwili narodzin, pozostając z nim aż do śmierci. Duch opiekuńczy teoretycznie był odpowiedzialny za szczęście i powodzenie, miał sprawować opiekę nad domem, dobytkiem i potomstwem. Każdy miał swoją własną Dolę, jednak mogła być ona również dziedziczona z ojca na syna. Jej przeciwieństwem była Niedola. Dola często występowała w towarzystwie Rodzanic. W słowiańskich wierzeniach przedstawiane były jako trzy boginki lub niewidzialne demony, w zależności od regionu. Na terenie Polski ich obecność jest niestety słabo poświadczona. Według wierzeń opiekowały się one ciężarnymi kobietami i zaraz po urodzeniu dziecka wyznaczały mu los na całe jego życie. Rodzanicom składano ofiary w najważniejszych momentach życia, jak narodziny dziecka czy wesele. Nie wiem co by się stało jeżeli dary nie zostałaby przyjęte, bądź któraś zostałaby urażona, jednak wzorując się na bajkach, patrz Śpiąca Królewna, można przyjąć, że dziecko miałoby totalnie przechlapane. Co prawda w Śpiącej Królewnie mamy wróżki, ale analogia wróżek do bóstw przeznaczenia jest raczej oczywista. W bajce wszystko się skończyło dobrze, mimo  stuletniej przerwy w życiorysie bohaterki, w życiu raczej tak gładko by nie poszło.

Śledząc dalej bóstwa przeznaczenia, możemy zauważyć, iż wyjątkowo lubiły one występować w trójcy. Mitologia nordycka posiada trzy siostry zwane Nornami – Urd, Verande i Skuld. Mieszkały przy Studni Urd u stóp Yggdrasilla, odzwierciedlając przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Zwane były również prządkami i w każdej chwili mogły przeciąć nić ludzkiego życia.

Odpowiednikiem nordyckich Norn, w mitologii greckiej, były Mojry, w późniejszym okresie utożsamiane z rzymskimi Parkami. Według Homera Mojra była jedna, w mitologii występują jednak jako trzy: Kloto – przędąca nić żywota, Lachesis – ta, która jej strzegła, i Atropos – ostateczna i nieodwracalna, ta, która ją przecinała. Jako jedyne z panteonu greckich bogów, były ponad wszystkimi bogami i ludźmi. Nikomu nie podlegały i niepodzielnie panowały nad życiem i śmiercią.

Prócz Mojr mitologia grecka obfitowała w całą gamę innych bóstw czy atrybutów ściśle wpływających na los człowieka. Następnie mamy Fatum, co prawda nie bóstwo, raczej jeden z atrybutów, ale też istotne. Ograniczające wolną wolę bohatera, nieuchronnie prowadzące go do klęski. Nieodwołalna wola bogów, na którą nikt nie miał wpływu.

Jednym z najstarszych uosobień ludzkiego losu, występujących w mitologii greckiej, była Nemezis. Córka Nocy i ucieleśnienie gniewu bogów. Pilnowała, aby człowiek nie wyszedł poza przypisany mu los i nie chciał sięgnąć po większą ilość szczęścia niż mu przydzielili bogowie, zsyłała szczęście lub niepowodzenie. Ścigała przestępców i decydowała o dalszym losie człowieka, w zależności od jego zasług. Jako mścicielka krzywd jest również symbolem zemsty.

Wypada również wspomnieć o Eryniach, i znów powtarza się trójca, ich zadaniem było wysłuchiwanie skarg wnoszonych przez śmiertelników na młodzież obrażającą starszych, na dzieci odnoszące się źle do rodziców, na niegościnnych gospodarzy, na właścicieli domów i radnych miejskich, którzy niewłaściwie odnosili się do petentów, przede wszystkim jednak na zabójców. Stanowiły wyrzuty sumienia za złamanie tabu, którym mogła być obraza, nieposłuszeństwo czy przemoc wobec matki. Może nie do końca są one typowymi bóstwami przeznaczenia, lecz bardziej kary, jednak dodatkowo podkreślają, iż człowiek jest marionetką w rekach bogów, skazany na ich kaprysy.

I jeszcze jedno bóstwo z tej wesołej greckiej rodzinki. Moros ‒ uosobienie nieszczęśliwego losu i gwałtownej śmierci. Kolejny z potomstwa Nocy, która poczęła go bez męskiej interwencji, brat Moir oraz Nemezis.

Dodatkowo każde z greckich miast miało swoją Tyche. Była to bogini i uosobienie przypadku, opiekująca się miastami, a także losem i szczęściem poszczególnych ludzi. Jej pochodzenie nie jest do końca jasne, była uważana za siostrę nereid lub córkę Prometeusza, albo Zeusa. Jej rzymskim odpowiednikiem była Fortuna, często przedstawiana z kołem i rogiem obfitości i stąd powiedzenie ‒ fortuna kołem się toczy. Patrząc na same bóstwa losu i przeznaczenia można stwierdzić, iż starożytni mieli jednak przechlapane. Dodając do tego jeszcze całą resztę panteonu, bogów z nudów mieszających się w życie śmiertelników, to niczego starożytnym nie zazdroszczę.

Czy przeznaczenie istnieje? Mogę przyjąć, że każdy przynajmniej raz w życiu miał przeczucie, przeświadczenie, że coś się wydarzy, coś nieuchronnego. Możliwe, iż w wielu wypadkach nawet się coś wydarzyło, potwierdzając to przeczucie, może nawet od czegoś Was uchroniło? Możliwe, że coś w tym jest. Jednak bez względu na wszystkie bóstwa, bogów, boginie, natura stworzyła nas z wolną wolą, z której nie tylko możemy, a nawet powinniśmy korzystać. Nie czekać na to co los da, bo nic nam nie da jak sami sobie nie pomożemy. Podam może dosyć trywialny, a jednak jak wymowny w swej prostocie, przykład potwierdzający moje twierdzenie.

Człek modlił się i modlił do Pana Boga, prosząc go:

„Panie Boże, pozwól mi wygrać w toto-lotka".

Robił to przez całe lata, aż wreszcie zniecierpliwiony Pan Bóg rozchylił niebo i rzekł: „Człowieku! Ty daj mi wreszcie szansę i zagraj!"

Ponieważ mamy właśnie Nowy Rok, życzę Wam przychylności Fortuny, mocnej nici życia i siły do walki z przeznaczeniem, niech Wam nie podskakuje i nagina się do Waszej woli. I dajcie szansę przeznaczeniu, nie bójcie się wyzwań i spełniania marzeń.

Dodaj komentarz