Bestsellerowa powieść Toma i Nity Horn obnaża tajemniczą władzę i jej zaangażowanie w międzygatunkowe badania, kryptoarcheologię oraz przerażającą transgenetykę.
Poznaj koszmarny scenariusz, pełen rządowych sekretów i odkryć, które prawdopodobnie doprowadzą do końca świata.
Jeżeli spekulacje Toma i Nity Horn są prawdziwe, pozostaje tylko zadać pytanie: Co tu się, DO CHOLERY, dzieje? Ale dobry Boże... niech to nie będzie prawda.
Podpułkownik marynarki wojennej ginie w tajemniczych okolicznościach. Jego 26-letni syn Joe Powell, również żołnierz, odkrywa dowody wskazujące, że w sprawę zamieszani są najważniejsi członkowie amerykańskiego rządu i służb wojskowych. Szybko zrozumie, że ze spisku, w który został wplątany, nie ma dla niego odwrotu. Będzie musiał okiełznać koszmarne siły, które wyciągną swoje szpony po jego rodzinę. Gdy mrożąca krew w żyłach chimeryczna postać pokaże mu obce siły duchowe oraz genetycznie modyfikowane stworzenia, które kiedyś były istotami ludzkimi, zrozumie na czym polega zbrodniczy plan przeprowadzany w rządowym laboratorium do badań specjalnych - Montero. A jest to plan, który może stać się zapowiedzią powrotu Antychrysta, a z nim i końca świata.
Jeżeli przeczytasz tę książkę i nie zwrócisz uwagi na zadziwiające powiązania, które popychają adeptów ufologii ku obecnie prowadzonym ściśle tajnym badaniom rządowym, docenisz fabułę, ale przegapisz sens. Ta powieść to "klucz", to jak szyfr Ottendorfa. Po prostu uwierz, że nie wszystkie opisane wydarzenia są fikcyjne, to wystarczy. To, co odkryjesz, przerośnie Twoje najśmielsze oczekiwania. Gdy skończysz, zrozumiesz, o co chodzi...
Wrota Ahrimana - PATRONAT
Czasy współczesne. Inżynieria genetyczna.
Ściśle tajny projekt na szczeblu wielkiej polityki, projekt mający na celu wyeliminowanie większej części ludności Ziemi.
Fikcja? Już nie... Bitwa o Twoją duszę już się rozpoczęła.
Projekt Enoch to fantastyka najwyższej próby, która tak na prawdę... nie jest już fantastyką. Tak właśnie sprawy wyglądają za kulisami wielkiej władzy, z dala od kamer, fleszy i nagłówków gazet, a zaangażowanych w ten tajny projekt jest wiele państw na całym świecie...
Czy rząd Polski również...?
Dodatkowe informacje
-
Autor:
Nita i Tom Horn
-
Tytuł:
WROTA AHRIMANA
-
Data wydania:
6 maja 2011
-
Wydawnictwo:
Bullet Books
-
Pozostałe dane:
OKŁADKA: miękka
2 komentarze
-
Odnośnik do komentarzy
czwartek, 21 lipca 2011 14:45
Umieszczone przez:
Intueri
Jedno z nieformalnych przykazać każdego pisarza parającego się literaturą popularną brzmi : „Zainteresujesz swojego czytelnika od pierwszego zdania, pociągniesz jego uwagę za sobą i nie dasz mu wytchnienia, aż do ostatniego słowa”. Literatom wychodzi to różnie. Niektórym świetnie, innym trzeba dać szansę, bo rozkręcają się dopiero po setnej stronie. Z kolei jedno z nieformalnych przykazań czytelników brzmi: „Daję powieści szansę mniej więcej do pięćdziesiątej strony i jeśli mnie nie zainteresuje, odkładam, jest przecież tyle ciekawych książek”. Niewątpliwie Nita i Thomas Horn nie potrzebują oczekiwać od czytelnika łaskawości zawartej w tym przykazaniu. Dlaczego? Już na pierwszej stronie czytelnik zostaje wciągnięty w mocno rozkręconą akcję. Oto główny bohater powieści, Joe, ucieka przed dziwnymi bestiami. Ucieka, by nie odebrały mu bezcennego posążka, który stał się przyczyną morderstwa jego ojca, wysoko postawionego wojskowego, a którego tajemnicę Joe pragnie rozwikłać. Potem, z każdym zdaniem, z każdą stroną jest już tylko coraz bardziej dynamicznie, zagadkowo, wciągająco. W spisek zamieszani są wysoko postawieni wojskowi armii Stanów Zjednoczonych, naukowcy oraz istoty pozaziemskie, a gra toczy się o… panowanie nad światem i koniec życia, jakie znamy. Oto Armagedon zbliża się wielkimi krokami, a Abbadon jest już blisko, znacznie bliżej, niż wszyscy sądzą. W zasadzie trudno określić gatunek, jakim są „Wrota Ahrimana”. Na początku byłam pewna, iż mam do czynienia z powieścią science fiction. Potem wraz z pojawieniem się w powieści aniołów, przyszło zwątpienie i moment zastanowienia, czy to nie jest jednak fantasy. Zręcznie poprowadzona intryga, wzrastające z każdym rozdziałem napięcie oraz osadzenie w roli jednego z prześladowców głównych bohaterów psychopatycznego mordercy przeniosła moją myśl w stronę thrillera, a tempo akcji sugerowałoby powieść sensacyjną. Jeszcze twardszy orzech do zgryzienia pojawił się, gdy postanowiłam przeanalizować pojawiające się w powieści motywy. Bo czego tutaj nie ma! Na kartach „Wrót Ahrimana” pojawiają się (uwaga!): anioły, tajne rządowe laboratoria, eksperymenty genetyczne, Nefilimy, Hekate, wątki biblijne, apokaliptyczne oraz teorie spiskowe, kosmici, Armagedon, Antychryst i jeszcze sporo innych. I choć mogłoby się wydawać, że wątki apokaliptycznej zagłady, wyciągnięte wprost z wersetów Biblii nijak się mają do kosmitów mieszkających na Czerwonej Planecie, państwu Horn udało się to idealnie połączyć w zgrabny i nader interesujący mariaż. Powieść, mimo że w toku galopującej akcji, pozostawia niewiele czasu na snucie rozmyślań, stawia ciekawe pytania. Ile władze ukrywają przed zwykłymi obywatelami? Ilu rzeczy tak naprawdę nie wiemy, o ilu nie mamy pojęcia, bo znajdują się na poziomie niebieszczących się w granicach prawa ciemnych rządowych operacji i mają kryptonim „ponad ściśle tajne”? Jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć w rozwoju technologicznym? Czy w technologicznym wyścigu zatraciliśmy już samych siebie i nie sugerujemy się tym, co etyczne, a co nie? I wreszcie, ile jest prawdy w spiskowych teoriach snutych, przez wydawałoby się, szaleńców? Na koniec pozwolę sobie na dość śmiały wniosek: ze względu na wielość poruszanych wątków, motywów i tematów miłośnik każdego gatunku odnajdzie we „Wrotach Ahrimana” coś, co go zainteresuje i sprawi, że z zapartym tchem będzie śledził losy Joego aż do ostatniej strony. Bo to mogę wam zagwarantować, akcja nie zwalnia aż do końca.
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
-
Odnośnik do komentarzy
wtorek, 21 czerwca 2011 10:24
Umieszczone przez: Alex
Podobno najlepiej rozpocząć historię od trzęsienia ziemi, a potem napięcie powinno rosnąć. W książce "Wrota Ahrimana" zamiast katastrofy naturalnej mamy pościg i to intensywny z całym entouragem czyli strzałami, pułapką, nieprzyjaznym terenem i wyjątkowo zaciekłymi ścigającymi. A co z napięciem? Ono nie opuszcza żadnego rozdziału, nawet gdy bohaterzy wydają się odpoczywać to tajemnica rzuca swój cień, nie dając czytelnikowi zapomnieć o sobie. Ojciec głównego bohatera, zasłużony pułkownik zostaje zamordowany w brutalny sposób. Joe Ryback nie pozostawia sprawy tej śmierci swemu biegowi, sumienie i obowiązek nie pozwalają mu na to. W rzeczach ze starego sklepu rodziców znajduje figurkę, a krótko po odwiedzeniu człowieka, który według ojca miał mu pomóc w wyjaśnieniu zagadki, staje się właśnie obiektem polowania. Niepozorna rzeźba staje się celem dla pewnych służb rządowych na tyle ważna, że Joe staje się tylko zwierzyną łowną, a jego najbliżsi też nie są już bezpieczni. Co takiego odkrył Ryback senior, iż obawiał się o swoje życie i kto tak naprawdę stoi za jego śmiercią? Samotna walka byłaby najlepszym rozwiązaniem dla Joe, ale gdy rodzina i tak już jest pionkami w grze rozpoczętej nad ich głowami, włącza w nią także siostry. Jest jeszcze ktoś, czuwający nad bohaterem, kto nie ma litości nad jego prześladowcami i nie jest istotą z tego świata. Pierwszym ruchem, na drodze do rozwiązania zagadki, jest odsianie pogłosek od prawdy, czyli rzetelna opinia o figurce znalezionej w rzeczach rodzica. To od niej zaczęła się cała historia, więc wyjaśnienie jej pochodzenia i czym jest powinno dać odpowiedź na jedno z podstawowych pytań - dlaczego interesują się niepozornym przedmiotem służby specjalne. Ale czy na pewno wyjaśni przynajmniej część przeszłości, bliższej lub dalszej, czy tylko odkryje kolejny sekret, który zagmatwa rozstrzygnięcie? Jedno jest pewne, Joe i jego bliscy stanęli pomiędzy dwoma stronami, dla jednej są tymi, którzy mają powstrzymać apokalipsę, dla drugiej - jedynymi, mogącymi przeszkodzić w realizacji planu starszego niż ludzka cywilizacja. Komu można zaufać w sytuacji, gdy nie wiadomo kto jest przeciwnikiem, a wsparcie stara się działać niezauważenie? Kiedy usłyszane informacje przewracają całkowicie dotychczasowy światopogląd, a życie staje się wyścigiem, gdzie wygraną jest nie tylko własne życie, ale i przetrwanie ludzkości, czy można zawrzeć przymierze, trwające tylko do momentu osiągnięcia własnych celów? Starożytni Tytani, biblijny Goliat i współczesna legenda o Wielkiej Stopie okazują się mieć coś wspólnego - oprócz wielkości tych istot - modyfikacje genetyczne, jeżeli okaże się to prawdą, a wszystko na to wskazuje, to przed światem ukrywana jest prawda, a Ryback senior stanął na drodze tych, którzy za wszelką cenę chcą ukryć swoje intencje. Jeden z naukowców pracujących przy tajnym projekcie wydaje się sprzymierzeńcem w walce Joe`ego, jego wiedza co do poczynań służ specjalnych okazuje się pomocna, ale czy na pewno jest on sojusznikiem? Wskrzeszanie tego co w przeszłości zostało skazane na zagładę ma stać się armią przyszłości, wiara elit rządzących w taki cel daje możliwość urzeczywistnienia planu tym, którzy są oddani innej idei - zapanowaniem nad światem. Jeżeli do tego dodać niepohamowaną ambicję i pragnienie sławy to pokusa usuwa z widoku wszelkie skrupuły moralne jak i rozsądek. W końcu liczy się tylko efekt końcowy, tylko dla kogo będzie wygraną, a kto straci wszystko, łącznie z duszą? Joe zgadza się być marionetką by uratować siostrę, jednak coś jeszcze kryje się za ofertą pomocy, co pozostaje tajemnicą, jej odsłonięcie to kolejny zwrot akcji i to nie tylko na Ziemi. Końcowe rozdziały przynoszą kulminację wątków rozwijanych od pierwszych stron, tajemnice odsłaniają to co skrywały, ale czy na pewno wszystko zostało ujawnione? Czy prawda jest rzeczywista Jedna historia z wieloma wątkami, dla miłośników sensacji - kryminalna zagadka, dla fanów mitologii - starożytni bogowie, jest coś także dla zwolenników spiskowej teorii dziejów oraz wiernych czytelników sci-fi i nawiązanie do tematów biblijnych. Mogłoby się wydawać, że tyle różnych motywów da w efekcie nieuporządkowaną opowieść, jednak nic bardzie błędnego. Autorzy zadbali by ich pomysł był z jednej strony "czytelny", a z drugiej strony tajemnice wzmagały tylko ciekawość co jeszcze może wydarzyć się. "Wrota Ahrimana" to przekrój różnorodnej tematyki, jednak to co jest siłą tej książki to nie tylko sięganie do wielu źródeł, ale szybko akcja z niespodziewanymi zwrotami akcji i stałym elementem - niewiadomą co czeka bohaterów nie na następnej stronie tylko w kolejnych zdaniach. Elementy fantastyki są wkomponowane w rzeczywiste fakty i teorie naukowe, a splatają je mity, współczesne i historyczne, dzięki temu czytanie mija na ciągłej pogoni wraz z bohaterami za rozwiązaniem tajemnic, będącym blisko, ale wciąż kilka kroków przed nami.
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.





































