Hermann Huppen, „Wieże Bois-Maury. Tom 2: Heloiza de Montgri”
Recenzowała: Jagoda Wochlik
„Wieże Bois-Maury” są przykładem komiksu europejskiego, co z radością zaznaczam, gdyż w naszej świadomości (jak i na rynku wydawniczym) wciąż dominuje przede wszystkim amerykańska powieść graficzna z superbohaterami na czele. Autorem „Wież” jest Belg, Hermann Huppen. Te niewielkie, bo zaledwie czterdziestopięciostronicowe historie opowiadają o losach rycerza Aimara de Bois-Maury, który próbując odzyskać rodowe dziedzictwo, spotyka na swojej drodze różnych ludzi.
Tom drugi cyklu splata ze sobą kilka historii. Aimar wraz ze swoim giermkiem eskortują w drodze do sanktuarium Matki Boskiej bogatego kupca. W czasie tej wyprawy dane im będzie (a czytelnikom wraz z nimi) poznać kilka ludzkich historii. Zaznajomimy się między innymi z historią mieszkańców regionu Caloux, którzy po zabiciu ich pana i splądrowaniu zamku, żyją w okolicznych lasach. Poznamy także historię tytułowej bohaterki, Heloizy de Montgri, kobiety-rycerza, która podróżuje w poszukiwaniu zemsty za doznaną krzywdę. Nieco więcej dowiemy się również o samym Aimarze. Całość przeplatać się będzie stałym humorystycznym przerywnikiem w postaci opowieści o perypetiach pewnego starca i jego kury.
Fabularnie historia jest bardzo ciekawa. Teraźniejszość, w której funkcjonują bohaterowie, połączona została z licznymi wątkami retrospekcyjnymi, pogłębiającymi ich osobowości. Zawsze są to jednak postaci poboczne lub też bohaterowie danego tomu, nigdy natomiast − spinająca wszystko w całość klamrą kompozycyjną − sylwetka Aimara. On sam jawić się nam bowiem zaczyna jako błędny rycerz, prawy i dzielny, ale tak naprawdę w drodze donikąd. Wieże Bois-Mary natomiast, „najwyższe i najpiękniejsze w całym chrześcijańskim świecie”, powoli z miejsca rzeczywistego przesuwają się gdzieś na granice realności, stają się raczej miejscem mitycznym, arkadią, do której bohater nigdy nie będzie w stanie dotrzeć. Na marginesie tego wszystkiego rozprawia się Hermann, jakby mimochodem, z tematem przemocy i okrucieństwa wobec kobiet, czy też z bezlitosnym traktowaniem rzekomych heretyków przez chrześcijan.
Wypadałoby też wspomnieć o relacji „Wież Bois-Maury. Heloizy de Montgri” do tomu pierwszego. Autor komiksu pozostaje w stylistyce pierwszego zeszytu. Nadal jest to dosadny, turpistyczny wręcz sposób rysowania. Bohaterowie są brzydcy, mają powykrzywiane twarze, a świat ich otaczający oddany został z równą surowością. W porównaniu do pierwszego tomu, poprawiło się nasycenie kolorów, choć nadal, co oczywiście wynika z takiego, a nie innego sposobu opowiadania historii, dominują barwy ciemne i bure, zimne i zdecydowanie przygaszone. Utrzymana też została stylistyka kolorowych dymków. Choć ułatwia ona zorientowanie się, jaka kwestia należy do którego bohatera, mnie osobiście zdecydowanie przeszkadza i wydaje się kiczowata.
Zdecydowanie polecam serię komiksów o Aimarze de Bois-Maury. Drugi album trzyma poziom poprzednika i jeszcze bardziej zachęca do lektury całej serii, którą mam nadzieję, będziemy mogli cieszyć się w całości także w języku polskim.
Korekta: Paulina Koźbiał
- Autor: Hermann
- Tytuł: „Wieże Bois-Maury. Tom 2: Heloiza de Montgri”
- Tłumaczenie: Grzegorz Przewłocki
- Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
- Data wydania: 25 października 2013
- Ilość stron: 46
- ISBN: 9788393684960






