Cynthia Leitich Smith, "Wieczni wygnańcy"
Autor: Olga Sienkiewicz
O wampirach napisano już chyba wszystko. W romansach z wampirami w roli głównej, wykorzystano już niemal wszystkie możliwe konfiguracje. A jednak, chociaż książek o krwiopijcach przeczytałam już bardzo wiele, kreatywnej C. L. Smith udało się mnie zaskoczyć. Umieściła bowiem w tym utworze istoty rodem z mitów i legend działające w świecie jak najbardziej realnym.
Połączenie upadłego anioła i księżniczki wampirów jest bardzo romantyczne i pozornie typowe w niesamowicie popularnej ostatnimi czasy gałęzi fantastyki dla nastolatek. On przystojny, ona piękna… Bardzo nastrojowa historia miłości Zachariasza i Mirandy nieźle wpisuje się w kanon zapoczątkowany przez serię „Zmierzch” – gdzie wszystko jest idealne i podporządkowane rozwijającej się miłości. Bohaterowie „Wiecznych wygnańców” nie są jednak papierowi – Zachariasz jest nie tylko przystojny jak młody bóg, lecz ma też umysł, a i Miranda nie jest idiotką, która może mówić tylko o pięknie ukochanego. Ich miłość jest trudna, nie tylko ze względu na dzielące ich różnice, a szczęśliwe zakończenie jest prawie niemożliwe. To cecha pozytywna, dodająca głębi tej historii miłosnej oraz sprawiająca, że książka Smith jest charakterystyczna w masie fabularnie podobnych do siebie książek.
Nie rozumiem natomiast wiary wszystkich autorek piszących paranormal romance w to, że pierwszoosobowa narracja jest lepsza od trzecioosobowej. Nie zgadzam się z tym, narracja w pierwszej osobie mnie drażni, szczególnie kiedy narratorów jest kilku – w tym wypadku Zachariasz, Miranda i jej pisująca na blogu przyjaciółka. Co prawda, części, w których pojawiają się poszczególni narratorzy, są od siebie oddzielone i dość wyraźnie oznaczone, jednak nadal wprowadza to niepotrzebny chaos i wybija czytelnika z rytmu.
Jedną z największych zalet tej powieści jest czarujący humor. Nie tylko ułatwia czytanie, ale i ratuje te części książki, które można by potencjalnie uznać za kiepsko napisane – czyli głównie te, w których pojawiają się opisy luksusowego życia wampirów, ich posiadłości, stroje i przyjęcia. Dodaje też charakteru niektórym postaciom, a tu muszę z przykrością stwierdzić, że autorka zaniedbała drugoplanowych bohaterów. Zachariasz, Miranda i Główny Schwarzcharakter mają bardzo wyraziste osobowości, jednak cała reszta mogłaby być lepiej dopracowana i opisana. Szkoda, bo gdyby nie ten mankament, mogłabym śmiało napisać, że to dobrze wyważony romans, przemyślany i skierowany do dojrzalszego odbiorcy.
„Wieczni wygnańcy” to bez wątpienia idealny prezent dla każdej nastolatki, marzącej o wielkiej miłości, bądź dla dorosłej miłośniczki romansów z przesłaniem. Sądzę, że jest to też dobra propozycja dla czytelników chcących się dowiedzieć, czym tak właściwie jest ta cała „fantastyka dla nastolatek”. Nie obiecuję jednak, że będą w pełni zachwyceni tym, co przeczytają, ani że będą chcieli kontynuować przygodę z tym gatunkiem.
Korekta: Natalia Bieniaszewska
Autor:Cynthia Leitich Smith
Tytuł:Wieczni wygańcy
Data wydania:18 maja 2010
Wydawnictwo:Amber
Liczba stron: 304
Oprawa: broszura
Cena: 29,80 zł






