Kwartalnik fantastyczno-kryminalny Qfant #9 - Kwiecień 2011 - (ISSN 2080-2633) - qfant.pl
Ilustracja: Krzysztof Trzaska
Nigdzie wcześniej nie publikowane fraszki Andrzeja Zimniaka:
Po kielichu
Jedna damcia po kielichu
Zwierzyła mi się po cichu
Że od bardzo dawna chciała
Wielbić wdzięki mego ciała.
Lecz kiedy już miałem jej dać
Wytrzeźwiała, k... mać.
Dziewczę Anabela
Dziewczę Anabela
Jest śliczna jak lala
Z żurnala
Ma złoto w oczach
Talię jak osa
I także niestety
– fatalny zrost krocza.
Wielu z nią chce
Lecz nic z tego
– nie da się.
A więc kumple
I znajomi
Zrobią zrzutkę na poprawkę
Anabeli anatomii.
Lekarz stary
Zdejmie wymiary
Lekarską miarką
Zbada dziewkę szparką
A potem zajrzy w złote oko
Hen głęboko.
I tak powie:
Zrost jest nie w kroczu
Lecz
– w głowie.
Prezent z żony
Pewna dama wierząc skrycie
Że mąż wróci aż o świcie
Zaprosiła do mieszkania
Bardzo przystojnego Frania.
Lecz mąż przyszedł ciut za wcześnie
I zastał oboje we śnie
Zaplątane ciało z ciałem
Między biurkiem a regałem.
Mąż cichutko, na paluszkach
Obszedł pokój wokół łóżka
I ostrożnie zbudził Frania:
Nie zjadłby Pan już śniadania?
Gdy śniadali pijąc mleko
Mąż tak rzecze: Hej, kolego
Po co współżyć tak nerwowo?
Wszystko zacznij dziś na nowo
Zamiast szczypać tak po trochu
Zgarniasz wszystko i masz spokój!
Wielkie cię spotyka szczęście:
Żonę daję ci w prezencie!
Franio zgodził się na wszystko
Nie miał wyjścia, biedaczysko.
Wnet dawnemu kochankowi
Były mąż przystawiał rogi
I wreszcie mu smakowało
Wykradane żonki ciało.




















































