Czy niezwykłe zachowanie natury, zaskakującej mieszkańców metropolii niezwykłymi burzami, wyjątkowo mroźnymi zimami i powodziami oraz kolejne morderstwa mają ze sobą coś wspólnego?Być może odpowiedź zna doskonały znawca pogody, Dixon Bell. A może tajemnicę Pogodynka odkryje wybitny dziennikarz?
*
Czytałem Pogodynka z rosnącym podnieceniem i zaangażowaniem, które niewieleksiążek obecnie jest w stanie u mnie wywołać. Rozpoczyna się z takiego poziomu,jakiego od dawna nie pamiętam – pierwsze czterdzieści stron mogłoby pełnić funkcjępełnego napięcia finału większości książek – i od tego momentu coraz mocniejepatuje dreszczami i napięciem...Ten facet wie WSZYSTKO o rzeczach które opisuje. Minnesocie, jej historii, politycei przede wszystkim – pogodzie (...)To zdumiewająca historia, jedna z tych, które zostaną w mojej pamięci na długi czas.
STEPHEN KING
































Upalne lato w Minnesocie. Atmosferę spokoju burzy, dosłownie i w przenośni, niespodziewane tornado. W tym samym czasie w brutalny sposób zostaje zamordowana młoda kobieta. Jej śmierć jest pierwszą z całej serii zbrodni popełnionych przez tajemniczego, zamaskowanego mordercę.













