Miesięcznik literacki. Kwiecień
Autor: Izabela Grzelak-Barczewska
Co łączy Sophię Loren, Lauryn Hill, Wesleya Snipesa i… Williama Szekspira? To, że każde z nich próbowało oszczędzić nieco gotówki kosztem skarbu państwa, unikając płacenia podatków! Pierwszej trójce sprawę udowodniono na drodze sądowej[1], podczas gdy biedny Will nie ma, niestety, jak się obronić. Wszystkiemu winna jest trójka naukowców z Uniwersytetu Aberystwyth w Walii, którzy odkryli ostatnio, że Szekspirowi groziło więzienie za uchylanie się od płacenia podatków, zaś w lutym 1598 roku został postawiony przed sądem za przetrzymywanie 80 buszli słodu lub kukurydzy w czasie panującego deficytu. Lawirując na pograniczu legalności, dramaturgowi udało się zebrać imponujący majątek, który pozwolił mu w 1613 roku – po 24 latach pracy – przejść na emeryturę. (…) Szekspir przez piętnaście lat skupował i przechowywał zboże, słód i jęczmień, a następnie sprzedawał po zawyżonych cenach swoim sąsiadom i lokalnym handlarzom w czasie, gdy w Europie panował głód. Tych, którzy nie mogli zapłacić, ścigał z bezwzględnością, a spływające zewsząd zyski przeznaczał na działalność lichwiarską oraz zakup nowych gruntów[2].
Badacze podkreślają, że – wbrew temu, jak to może brzmieć w dzisiejszych czasach – wówczas nie było to aż tak karygodne. Wprost przeciwnie. W czasach „małej epoki lodowcowej”, kiedy mroźne zimy i obfite deszcze skutkowały kiepskimi plonami, a co za tym idzie głodem, gromadzenie zbóż i handel nimi zapewniały pożywienie nie tylko rodzinie, ale i lokalnej społeczności. Naukowcy uważają, że znaczenie, jakie dramaturg odegrał, podkreśla początkowy wygląd pomnika, jaki mu wystawiono po śmierci – przedstawiał on Szekspira trzymającego worek ziarna. Dopiero w XVIII wieku William otrzymał atrybuty bardziej adekwatne do miejsca, jakie zajmuje w historii literatury: pióro i papier.
Nowe odkrycie pozwala także, zdaniem Walijczyków, rzucić nowe światło na wiele sztuk Szekspira, w tym „Koriolana” rozgrywającego się w starożytnym Rzymie w trakcie klęski głodu. Pojawiły się sugestie, że sztuka ta została napisana, aby ukoić nie do końca czyste sumienie[3].
A gdyby Will żył dzisiaj, wyglądałby jak hipster, bardzo dbałby o fryzurę i starannie przyciętą brodę – tak w każdym razie podejrzewa brytyjska historyczka dr Suzannah Lipscomb, która została poproszona przez telewizję o przygotowanie, wraz z grupą artystów cyfrowych, uwspółcześnionych portretów znanych postaci historycznych. Zawsze istniały spekulacje na temat jego seksualności(…), dlatego przebiliśmy mu lewe ucho kolczykiem, co ma naprowadzić na aluzję, że był gejem – wyjaśnili twórcy programu. Dziś Szekspir pisałby dla telewizji, Teatru Narodowego i Hollywood – wszystko w tym samym czasie[4].
Jeśli chcielibyście pobrać elektroniczną wersję m.in. „Hamleta” i poczytać, podróżując tramwajem, wystarczy udać się do Gdańska. W ponad jednej trzeciej tamtejszych tramwajów można ściągnąć coś z klasyki polskiej bądź zagranicznej – do wyboru jest sto tytułów. Książki można ściągać na urządzenia mobilne za pomocą kodów QR znajdujących się na plakatach. Pobranie tytułu w zależności od jego objętości i szybkości łącza internetowego ma trwać maksymalnie kilka minut[5].
Jak pewnie zauważyliście, dzisiejszy odcinek sponsorowała literka „S”[6] 😉
[1] Zob. http://www.gala.pl/gwiazdy/kulisy-slawy/zobacz/artykul/przestepstwa-finansowe-gwiazd-wielki-final-w-sadzie.html, http://luxclub.pl/gid,15521849,img,15521896,kat,1016259,galeria.html?T%5Bpage%5D=1.
[2]http://kultura.onet.pl/wiadomosci/william-szekspir-byl-bezwzglednym-biznesmenem,1,5458790,artykul.html.
[3] Tamże.
[4] http://booklips.pl/newsy/tak-wygladalby-szekspir-gdyby-zyl-wspolczesnie/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=tak-wygladalby-szekspir-gdyby-zyl-wspolczesnie.
[5]http://ksiazki.wp.pl/tytul,Ksiazki-w-formie-elektronicznej-w-tramwajach-w-Gdansku,wid,20249,wiadomosc.html.
[6] Dziwnym zbiegiem okoliczności Szekspir urodził się i umarł właśnie w kwietniu (najprawdopodobniej); zob. http://pl.wikipedia.org/wiki/William_Szekspir.





